Informacja z ostatniej chwili. Moja praca
licencjacka została oficjalnie przyjęta! Jutro drukowanie i za miesiąc obrona kończąca
kolejny etap mojego życia. Przyznać muszę, że cieszę się a zarazem jakoś mi
ciężko na sercu. Cieszy mnie to, że dzięki studiom zdobyłem tak wielu
przyjaciół i znajomych. Monika, Iwona, Bartek, Grzesiek (Skryba), Justyna i
nawet ten Damian – zawsze te osoby będą mi się kojarzyły z cudownymi latami
studiów w głogowskim PWSZ. Smuci mnie jednak to, że te czasy studiów,
beztroskiego, studenckiego życia już nigdy nie wrócą i już nigdy nie będzie tak
samo. Dzięki studiom spełniłem też swoje marzenia, może nie do końca ale
spełniłem. Zdobyłem nowe doświadczenia. Nawet przeżyłem swoją pierwszą miłość
hehe : ) nie no… BYŁO ZAJEBIŚCIE!
A już za kilka dni kolejne „Dni Głogowa”. Jak
się uda to w niedzielę Trójca Wyklętych będzie mogła się spotkać i wspólnie
pobawić. Dawno nie mieliśmy okazji wspólnie się czegoś napić, pogadać. Oj
dawno. Cały czas albo Iwona zajęta, albo Bartek albo ja. I tak na okrągło. Ale
miejmy nadzieję, że tym razem uda nam się w końcu spotkać i wspólnie pobawić.
Kończyć już miałem jak przypomniało mi się, że
jeszcze o czymś chciałem napisać. To odnośnie wcześniejszego posta z 5 maja. Miałem
zacząć zmieniać swoje życie i wracać do normalności po obronie lecz
postanowiłem zrobić to prędzej i już przyznam się zmiany odczuwam a nawet widzę.
W ogóle to mam nowy cel w życiu. Tzn. taki mały zarys tego co chciałbym
osiągnąć ale to i tak dużo myślę. Dziś stwierdziłem też, że nie warto
przejmować się przeszłością i wracać wspomnieniami do tego co było lub być
mogło i analizować wszystkiego bezcelowo. To i tak do niczego nie prowadzi a
tylko się człowiek później źle i podle czuje.
I takim nietypowym akcentem kończę dzisiejszy
wpis i życzę miłego wieczoru.
Kuba.
Ja też tęsknie za czasami studenckimi, ale dzieki wam cholery, wciąż czułem się jak studentem :P
OdpowiedzUsuńKurde chciałbym się cofnąć w czasie i przeżyć wszystko jeszcze raz, tak samo.
OdpowiedzUsuń