Obroniłam licencjata! Licencjaciora! Licencjacisko!
I teraz w końcu czytam to, na co mam ochotę, a nie to, co ktoś chce, żebym przeczytała. Będę oglądać filmy, seriale. Albo po prostu nic nie robić!
I tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że są tacy, co nie szanują nie tylko studentów, ale również innych wykładowców.
środa, 27 czerwca 2012
środa, 20 czerwca 2012
refleksja 2
Jako, że blog
opisuje nasze żale i męki to się dziś Wam trochę pożalę.
Ostatnimi
czasy męczy mnie straszny, okropny brak czegoś, czego nie sposób wyrazić
słowami – w gruncie rzeczy do końca nawet nie wiem czego mi brakuje. Ten brak
powoduje, że tracę szybko zapał i chęci do robienia czegokolwiek ambitniejszego
niż siedzenie na dupie przed komputerem. Za tydzień wyczekiwana obrona pracy
licencjackiej – co najlepsze dopiero dzisiaj zabrałem się za naukę. Zobaczymy
czy zdołam się wyuczyć. Za mną przerobionych 14 pytań na 40 więc myślę, że do
piątku będę miał wykute odpowiedzi na blachę a przez weekend poczytam moją
pracę i będzie OK. W ogóle to od kilku dni jestem sam w domu. Rodzice
wyjechali, siostra wyjechała i zostałem sam. Ta pustka w domu mnie dosłownie
zabija, odbijam się od ścian i szukam czegoś do roboty. Chata wysprzątana aż
lśni, podłogi wymyte, okna też. Nawet u mnie w szafie posprzątałem hehe. Co
prawda sprzątałem dziś cały dzień na raty popijając kawę i czytając te pytania
i odpowiedzi na obronę ale jakoś dałem radę.
Wracając do
tematu licencjata. Z jednej strony czekam na tą obronę a z drugiej strony boję
się nie tyle jej co tego, co będzie tuż po niej. Przez głowę przelatują mi
plany na przyszłość. Wyjazd do Anglii, studia magisterskie? A może praca i
odkładanie na studia? Wiem tylko tyle, że po obronie wyjeżdżam na kilka dni nad
jezioro a w lipcu na dwa tygodnie nad morze i przez ten czas muszę się do końca
zdecydować czego chcę od życia a przynajmniej mam taki zamiar.
I tak jeszcze
poza tematem. Dlaczego ludzie mają takie skłonności do zapominania?
Subskrybuj:
Posty (Atom)