niedziela, 27 maja 2012

Plan B

Nadchodzi blogi czas... Ostatnie 2 tygodnie, pozbierać autografy... Potem ubrać białą bluzkę i 15cm, odpowiedzieć na kilka pytań... Na sam koniec odebrać papierek... I co? Ludzie, którzy 3 lata wkurzali, którzy rozśmieszali, którzy byli obojętni, z którymi lubiło się gadać nagle gdzieś się rozmyją. Skończą się samotne trasy do, czasem wspólne powroty. Nie będzie szykowania niczego na GG i Fejsie. I za kolejne 3 lata pewnie nie będziemy siebie pamiętać.

A ja mam plan B!
Mam zamiar pisać, odzywać się, nawet do tych, których sam widok mnie drażnił. Pytać co słychać, pamiętać, wspominać. I co jakiś czas odbyć tą samą trasę. Wejść i zjeść pitę z mięsem albo bułeczkę z sosem. Iść do pana Kazia na ploty. Posiedzieć na JoeMonsterze w bibliotece. Podyskutować z dr od literatury, pokłócić z dr od mediów i sztuki współczesnej (może wróci), odbyć filozoficzne dyskusje z dr od antropologii i filozofii.
Życzę sobie powodzenia!

6 komentarzy:

  1. Hah, a znając życie pierwsza wyjedziesz gdzieś w pi*du i będzie trudno utrzymać z Tobą kontakt. Ale mimo wszystko obiecaj, że wreszcie znajdziesz czas na wspólne piwo z wyklętymi ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. W niedziele na KULT lecimy!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. O ile zdążę wrócić z 80tych urodzin babci :P

    OdpowiedzUsuń