Ale:
- Impreza udana
- W końcu mogłem powydzierać japę, cudowna chrypka dzisiejszego dnia i czuję się jak Louis Armstrong
- Doborowe towarzystwo
- I ta bezkonkurencyjna karkówka, no przecudowność
Muszę przyznać, że grillwon przeszedł moje najśmielsze oczekiwanie. Przyznaje bez bicia, no podobało się. A teraz czekam na jakieś kompromitujące zdjęcia i filmy.
Bartek, kiedy robimy GrillZgyśliw xD
OdpowiedzUsuńPS. w czerwcu robimy moje urodziny ;D będzie KubaHouseParty ;D
OdpowiedzUsuńPomysł do rozpatrzenia ;)
OdpowiedzUsuńtaka karkówka tylko u Iwony :)
OdpowiedzUsuńja dzisiaj cierpie na całkowity brak mocy