1/3
naszego składu czyli Iwona zdążyła napisać dwa posty to teraz najwyższy czas na
mnie. Dziś poruszę dwa tematy. Pierwszy drażliwy temat czyli konieczność
pisania pracy licencjackiej, która spędza mi sen z powiek. Już nie miesiące a
dni dzielą mnie od terminu oddania całości a przynajmniej dwóch rozdziałów
tejże pracy a u mnie totalny brak weny. Przyczyna jest mi totalnie nie znana. Próbowałem
gorzkiej kawy z czekoladą i odwrotnie, próbowałem piwa, próbowałem na sucho i
nic. W ogóle to odczuwam ostatnimi czasy totalny brak celu w moim życiu – może
to on jest tą barierą, która powoduje brak chęci do czegokolwiek (w tym pisania
pracy licencjackiej i nawet tego bloga).
Temat
drugi dotyczący bardziej trójki wyklętych choć i naszych czytelników. Od ponad
godziny jest piątek 13ego! Uważajcie na czarne koty, drabiny, lustra, dzbanki*
oraz zakonnice bo nie znacie dnia ani godziny! Nigdy nie wiadomo kiedy możecie
zostać wyklęci. A tak na poważnie to ktoś jeszcze wierzy w te zabobony? Czy
czarny kot przebiegający przez ulicę czy nam przez drogę oznacza pecha? A
stłuczone lustro?
*dzbanki dotyczą Iwony xD
To by było tyle ode mnie na dziś, teraz czekamy na Bartka.
Kuba
Presje zacząłem wyczuwać... ;]
OdpowiedzUsuńNo i dobrze wyczuwasz :P
OdpowiedzUsuńNa dzbanki uważałam, mój 13 nie był w ogóle pechowy :P