piątek, 13 kwietnia 2012

Piątek trzynastego?


1/3 naszego składu czyli Iwona zdążyła napisać dwa posty to teraz najwyższy czas na mnie. Dziś poruszę dwa tematy. Pierwszy drażliwy temat czyli konieczność pisania pracy licencjackiej, która spędza mi sen z powiek. Już nie miesiące a dni dzielą mnie od terminu oddania całości a przynajmniej dwóch rozdziałów tejże pracy a u mnie totalny brak weny. Przyczyna jest mi totalnie nie znana. Próbowałem gorzkiej kawy z czekoladą i odwrotnie, próbowałem piwa, próbowałem na sucho i nic. W ogóle to odczuwam ostatnimi czasy totalny brak celu w moim życiu – może to on jest tą barierą, która powoduje brak chęci do czegokolwiek (w tym pisania pracy licencjackiej i nawet tego bloga).
Temat drugi dotyczący bardziej trójki wyklętych choć i naszych czytelników. Od ponad godziny jest piątek 13ego! Uważajcie na czarne koty, drabiny, lustra, dzbanki* oraz zakonnice bo nie znacie dnia ani godziny! Nigdy nie wiadomo kiedy możecie zostać wyklęci. A tak na poważnie to ktoś jeszcze wierzy w te zabobony? Czy czarny kot przebiegający przez ulicę czy nam przez drogę oznacza pecha? A stłuczone lustro?

*
dzbanki dotyczą Iwony xD

To by było tyle ode mnie na dziś, teraz czekamy na Bartka.





Kuba

2 komentarze:

  1. Presje zacząłem wyczuwać... ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. No i dobrze wyczuwasz :P
    Na dzbanki uważałam, mój 13 nie był w ogóle pechowy :P

    OdpowiedzUsuń